Zgrupowanie Moraira 2015

IMG_20150131_120957
  • Dzień pierwszy. Rano-deszcz...a podobno nie padało od tygodni, no cóż- klątwa Pora- zima stulecia w Hiszpanii musi w końcu nadejść :D.
IMG_20150203_130749
  • Najsłynniejsza kolarska skałka i Park Krajobrazowy Peñón de Ifach...kiedyś się tam jeszcze wybierzemy pieszo.
IMG_20150203_133942
  • Prawdziwy cel wizyty w Calpe 🙂
10904657_1012149465465357_427110481_n
  • 😀
G0060486
  • Lansik na deptaku 🙂
GOPR0476
  • Plaża w Calpe
IMG_20150203_152745
  • No dobra, to był mały dzień rozpusty 😉 Choć grzanki tostowe wyszły...ekhm no powiedzmy, że ichni czosnek jest 4x mocniejszy niż nasz. Jak kończyłem drugą to paliły mnie wargi i przełyk, a z oczu leciały łzy :P...tak na oko, to będę zdrowy do końca 2020r 😉 Tu też miał być jakiś challenge, ale tym razem nikt oprócz mnie i Piotrka nie dał się nabrać na nadmiar czosnku 🙂
IMG_20150204_104409
  • Żeby nie było- nie zawsze w Hiszpanii świeci słońce. Prognozy na ten dzień były jednoznaczne- jak już zacznie padać, to nie przestanie. Rano na trening- dobrze, ze podjazdy były pod samym domkiem, więc tylko kilkanaście minut w deszczu.
IMG_20150203_175244
  • Jak żyć?:D
IMG_20150207_092921
  • Ale są też takie lokalne specjały. Wędliny Jamon Serrano- z trochę innych świnek niż nasze. Sam proces produkcji też jest inny, bo najpierw zasypywane solą na kilka miesięcy, a potem suszone przez 3x dłuższy czas. Smak...dość intensywny i specyficzny, ale mi pasowały.
IMG_20150204_210742
  • Są też rzeczy bardziej popularne 🙂
IMG_20150208_204644
  • Dobra, na razie koniec kulinarnych przysmaków i czas wracać do codzienności kolarskiej, czyli regeneracji ciąg dalszy w odcinku "Ręce które leczą" 🙂
G0030437
  • Kilka ujęć z treningu
G0280387
  • 🙂
G0160228
  • Zjazd z Coll de Rates
IMG_0407
  • Dobra- lecimy na górkę
GOPR0568
  • Jest ekipa!
IMG_0412
  • Na zboczach była kiedyś osada z któregoś tam wieku 😉
IMG_0421
  • Szlak...hmmm..dość specyficzny, liny niby są, ale kamienie dość śliskie. Z aparatem w jednej ręce i GoPro w drugiej idzie się mało komfortowo 🙂
IMG_0429
  • A naszczycie- koty i ptaki, ptaki i koty, taki mały łańcuszek pokarmowy chyba 🙂
IMG_0436
  • Tu był challenge na szpagat :)...wygrał kot 😉
GOPR0581
  • 🙂
GOPR0591
  • Sesja na górce 🙂
IMG_20150210_120449
  • Selfie musi być 🙂
IMG_20150211_144322
  • Dobra- wracamy z wątkami kulinarnymi. Jakoś tak mam, że jak gdzieś jestem z własnym wyżywieniem, to i tak choć raz muszę pójść spróbować czegoś lokalnego. Chyba jedno z bardziej słynnych dań tamtego rejonu, czyli paella- tu w wersji mix czyli owoce morza + kurczak. Ogólnie mniam, pycha, palce lizać. Ryż pycha, małże pyyyycha, krewetki jak zwykle pyyycha, kałamary pyyycha 🙂 tylko te raki takie dziwne- niby duże a mięcha mało...
IMG_20150211_145644
  • ...ale efekt się liczy 😉
G0080525
  • Zamek...no zameczek w Morairze
G0070520
  • Wybrzeże w Morairze z charakterystyczną rzeźbą.
IMG_20150212_141203
  • No i powoli żegnamy się z Morairą- ostatni trening.
GOPR0609
  • Wesoła ekipa z pięterka no i dzień odjazdu- zima uciekła z Hiszpanii, na termometrze 22*C, eh i jak tu wracać do domu, grrrr....
IMG_0474
  • Kilka ujęć z samolotu- Benidorm
IMG_0476
  • ...zbliżenie
IMG_0481
  • Nasza Moraira- nawet domek w którym mieszkaliśmy się na zdjęcie załapał.
IMG_0483
  • Calpe z góry
IMG_0495
  • Nad wybrzeżem Francji było pochmurnie, a szkoda bo by było widać Saint-Tropez i Niceę...ale potem Alpy! WOW! Ale widoki i też ciekawe miejsca w dole- m. in. Predazzo i Marmolada
IMG_0502
  • O jeden z wypatrzonych ośrodków narciarskich.
IMG_0510
  • Ostatnie promyki słońca muskają górskie szczyty- niezapomniane widoki. Potem był jeszcze Wiedeń po drodze. Super lot.
IMG_0512
  • No i to by było na tyle. Świetne dwa tygodnie, super ekipa, 1250km w nogach. Było super!:)

Komentarze