Archiwum kategorii: Imprezy

2016! Zaczynamy!

Powoli wypada zacząć się przygotowywać do 2016. W tym roku wcześnie- jakieś 2-3 tyg. wcześniej niż rok temu, ale taki właśnie był plan- wypocząłem dobrze, choć roztrenowanie szybko zleciało. Ostatni tydzień był taki lekko przejściowy. Było trochę siłki- na razie w domu tak słowem wprowadzenia, aby nie cierpieć na syndrom dnia poprzedniego jak już się zacznie docelowa siłownia. Był też czas na przejażdżki na luzie z Żoną, korzystając z pięknej mglistej pogody 😉 W końcu udało się też odkurzyć szosę i w środę przy pięknym słońcu przekręcić pierwsze 3h na asfalcie od dobrych 5 tygodni. Dziś pogoda się trochę zrypała, więc przebiegliśmy się z Piotrkiem 3h traktując to trochę jako przygotowanie do Strzelińskiego Rogainingu, który już za 2 tygodnie. Dlatego też (że weekend za 2tyg wypadnie z treningów szosowych), chcę coś pokręcić jutro i mocno za tydzień, oby aura sprzyjała.

Dziś na biegowo- testuję jak się sprawdza plecaczek 8l :P Środa- szosowo

Z ciekawostek na stronie pojawiła się trasa na rower MTB- bazująca na tripie jaki odbyłem 1-wszego listopada ;)- polecam póki liście są zjawiskowe.

Relacja ze Świeradowa

Trochę to trwało, ale na www jest już relacja ze Świeradowa. Tym samym- co by tu dużo nie pisać- ogłaszam koniec sezonu 2015. Odczucia po tym roku mam mniej więcej takie jak po 2013- niby w miarę ok, ale czuję niedosyt. Na podsumowanie sezonu przyjdzie jeszcze niedługo czas. No a teraz- odpoczywać i zbierać siły na nowy okres przygotowań.

Relacja z Uphill Race Śnieżka

Na stronie pojawiła się właśnie RELACJA ze Śnieżki. Nic dodać nic ująć, był fajny wyścig, 1000m przewyższenia do pokonania, jazda na 99% a przez ostatnie metry na 150% i finish dosłownie do upadłego.

A jutro zaczyna się Bike Adventure!!! Yes, yes, yes, ale będzie fajnie 🙂 Już nie mogę się doczekać, aby się z Wami wszystkimi spotkać, zapowiada się piękna pogoda, super trasy i fajna ekipa! Do zobaczenia!

Audycja w Radiu Wrocław

Radio Wrocław

Radio Wrocław to rozgłośnia dość pro-sportowa. Na stałe zagościły już tam audycje np. na temat biegania. Natomiast w ostatnią sobotę przy moim skromnym udziale udało się powiedzieć też coś o kolarstwie. Może nie bardzo dużo, bo w 2x6min można rzucić tylko kilka ogólnych wiadomości, ale było to bardzo ciekawe doświadczenie. Program prowadził Piotr Pietraszek, a ja po przebrnięciu przez pierwsze zdanie pełne tremy potem już z minuty na minutę się rozkręcałem, a w drugiej części po przerywniku już zupełny luz, blues i bym mógł tak gadać godzinami 🙂 Kto nie słyszał, to zapraszam na audycję:

A jutro na www wyląduje relacja z Uphillu na Śnieżkę. Był ogień, najlepsi kibice, nowy rekord trasy i piekielny finish na sam koniec o 4 miejsce open:
(C) Uphill Race Śnieżka https://www.facebook.com/UphillRace?fref=photo

Bike Maraton Jelenia Góra

Kurcze i znów uciekł mi tydzień nie wiem kiedy. Jutro jadę na wakacje czy też obóz treningowy, zwał jak zwał 😉 Ogólnie ostatnie tygodnie intensywne i trochę dupa z treningami, no ale cóż nadrobi się 😉 Ostatni wyścig też poszedł ciulowo, co zrobić- bywa i tak. Szyba relacja w kilku słowach- start; 5km w peletoniku; kapeć; strata; gonienie samemu 10km po płaskim; góry, gonienie na pierwszym podjeździe- jest ogień; gonienie na zjeździe-gleba, rozwalona ręka; podjazd „Łopata” jest ogień, a jak adrenalina opadła to już z każdą minutą ręka boli bardziej i utrudnia zjazdy; kondycyjnie też kiszka pod koniec, bo przegiąłem z gonieniem po kapciu. No i co zrobisz? Nic nie zrobisz- tak i sport. Jest sukces to chwilą trzeba żyć, a nie ma to trzeba na niego pracować i nie oglądać się w tył, a plan na następny tydzień jest taki o:
Będzie co podjeżdżać :)
Okolica wygląda zacnie, jest gdzie kręcić zobaczymy jak będzie na żywo. Jak dostanę gdzieś internet, bo będę Was zarzucał fotkami z gór i morza :)…a na razie kilka ujęć z Jeleniej:

Jeszcze przed kapciem... :) Na trasie 1km do mety :) "what's your name what's your number" Puste, czy pełne oto jest pytanie :)

Beskidy je je je :)…i BM w Wiśle

Znów jestem trochę do tyłu z newsami. Już jutro wyjazd na BM w Jeleniej Górze, a tu jeszcze wisi info z poprzedniego tygodnia. A działo się! BM w Wiśle jest wyjątkowe. Zawsze przy okazji wpadam w odwiedziny do Wilkowic i od piątku cieszę się życiem w górach. Po przyjeździe lekka przejażdżka z kuzynem po stokach Magurki- ehhh….mieszkać 300m od tras enduro coś pięknego.

Na wilkowickich trasach enduro Widoczek z tarasu :) Mrrrr

Sobota to jak zwykle upalny wyścig w Wiśle, z którego relacja jest już na www. Wszystko w lekkim skrócie tak jak i ten news. Dopinam wszystkie tematy w robocie i za tydzień wyjazd na wesele Kuzyna, w niedzielę odpoczynek po weselu….a może jakieś interwaliki pod Salmopol z rana jak wszyscy jeszcze będą spać ;)…no a w poniedziałek ruszam z Eweliną na plażowanie i zdobywanie czarnogórskich KOMów ;).

Dobra wracając jeszcze do zeszłego weekendu. Niedziela, to wycieczka na Klimczok. Trochę się pogubiłem, a jak się nie zna Beskidów, to się trafia zazwyczaj na ścianki z 25% nachyleniem:)…może nie super jak na dzień regeneracji, ale co tam być w górach i nie jeździć, to żadna przyjemność. Z Klimczoka zjechałem sobie po strzałkach niedawnego MTB Trophy do Szczyrku i spokojnie polami wróciłem do Wilkowic.

W drodze na Klimczok Na szczycie, a poniżej schronisko Zjazd po trasie Beskidy MTB Trophy Załapałem się też na dni Wilkowic :)

Puchar Świata XCO Nove Mesto

Już od jakiegoś czasu chodził mi po głowie wyjazd na Puchar Świata w XC, żeby z bliska zobaczyć międzynarodową czołówkę MTB. Lokalizacja najwygodniejsza, aby ten pomysł zrealizować, to Nowe Mesto w Czechach- jakieś 230km od Wrocławia. Dodatkową zaletą jest fakt, że edycja u naszych południowych sąsiadów ceniona jest praktycznie pod każdym względem- od jakości trasy po organizację. W tym roku termin idealny, bo zawody w niedzielę po sobotnim Bike Maratonie można było sobie odpocząć kibicując.

Zobaczmy co tam ma Rose :)... ...o takie ładne Scotty na XTR DI2

Teren faktycznie super, bo taka wielofunkcyjna górka- w zimie biegi narciarskie/ biathlon, a w lecie zawody XC i bike park. Do tego trasa tak ułożona, że podczas jednego wyścigu da się być praktycznie w każdym ciekawym miejscu…a takich jest sporo- kamieniste sekcje, zjazdy po korzeniach, po hopkach, ciężkie podjazdy, fajne ścianki- jest na co popatrzeć. Przy ciekawszych fragmentach ustawione były trybuny i telebimy z relacją Red Bull TV….choć najciekawsza opcja to biegać pomiędzy odcinkami trasy i tam dopingowanie swoich faworytów.

Zdjęć z trasy nie dużo, bo ogólnie pogoda średnia i aparat nie dawał rady. Na miejscu udało się być ze 2h przed startem, więc pobuszowaliśmy trochę po namiotach teamowych i pooglądaliśmy nowości sprzętowe oraz samych zawodników- do wyścigów jeszcze kupa czasu, więc chętnie pstrykali sobie razem zdjęcia, co ochoczo wykorzystywaliśmy:)

NO1- Julien Absalon Fota z Majką....bo ostatnia jaką miałem to z MP w maratonie 2005 :) Z Catharine Pendrel- aktualną mistrzynią świata XCO Osaczony Jaroslav jeszcze nie wie, że będzie gwiazdą dnia :) No i z Jolą :) Bardzo fajne wrażenie zrobiła- sympatyczna i uśmiechnięta....no chyba że to jest ten luz jak się wie, że się jest najlepszą :) A to druga strona medalu- Rita, kamienna twarz, pełne skupienie i wręcz rutyna od tylu lat.

Potem udaliśmy się już na trasę i kibicowaliśmy naszym zawodniczkom podczas wyścigu kobiet. Atmosfera na trasie niesamowita- nie trzeba było wyglądać za zawodniczkami- doskonale było słychać doping kibiców gdy się zbliżały w dane miejsce. Na trasie i trybunie głównej było w sumie ponad 14tyś widzów!!! Szkoda defektu Majki, no ale walczyła dzielnie. Duże wrażenie zrobiła Ola przebić się z numerem 70 na 29 miejsce to jest coś. Pomiędzy wyścigami był przygotowany pokaz samolotów akrobacyjnych Red Bull, więc nie było ani chwili, aby się nudzić. Potem wyścig facetów i kosmiczna jazda dwójki Kulhavy i Schurter- oj było co podziwiać na technicznych sekcjach. Pogoda trochę utrudniła zadanie kolarzom, bo wyglądało na to, że noc była deszczowa, a i przez cały dzień czasem lekko pokropiło z nieba- zdarzały się uślizgi i gleby, choć i tak byłem pod wrażeniem trzymania opon w takich warunkach.

Maja na 5m jeszcze przed defektem Ola w akcji Podium kobiet. Na trasie wyścigu mężczyzn Sekcja "BMX" Pokaz Red Bulla w przerwie

Impreza udała się super- wśród kibiców wiele znajomych twarzy z naszych wyścigów, pewnie Polaków wśród tych prawie 15 tyś widzów był spory procent. Warto na takie widowisko się wybrać- ja byłem pierwszy raz w życiu i jestem bardzo zadowolony, kto nigdy nie był, to szczerze polecam, bo wrażenia niezapomniane!